demek

 Info

baton rowerowy bikestats.pl

 Moje rowery

Northtec Cayon 29 2706 km
Giant Defy Composite1 336 km

 Znajomi

wszyscy znajomi(18)

 Szukaj

 Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy demek.bikestats.pl

 Archiwum

 Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2013

Dystans całkowity:b.d.
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:0
Średnio na aktywność:0.00 km
Więcej statystyk

To mial byc...

Niedziela, 13 października 2013 | dodano:13.10.2013
...ostatni raz w tym roku. Skoro pogoda taka a nie inna czyli swietna to chcialem i musialem isc mimo, ze mi nie wolno.

Dwa miesiace bez wsiadania na siodelko, wiec formy brak mial byc. Okazalo sie, ze zle z tym nie bylo...na dzien dobry pod gorke kawalek ale za to najstromiej jak sie dalo, zeby sprawdzic czy w ogole moge, bez problemu wiec banan na mordzie najwiekszy od niepamietnych czasow.

(Miekinia i Paryz)


To miala byc trasa...miala...

Zjazd z Gory Piasku do Szczakowej postanowilem pokrecic, sprawdzic czy moge sie polozyc na kierownicy i jeszcze dokrecic. Wsio OK, prawie 70kmh. Kolejny banan na mordzie. Wizyta w biedronce po mineralna i jedziemy dalej. Zakret 90 stopni i jeb, pssssssssst i w oponie pusto! WTF?!

Puscil wentyl?! Zero w oponie 700x28C bylo w moze 3 sekundy...Pierwsza mysl to, ze 500 metrow wczesniej mialem prawie 70 kmh...
Sciagnieta opona, ogledziny, w oponie nic!

WTF?!
Ogladamy detke, obrecz i oczom naszym ukazuje sie rozerwana opaska na obreczy!
Trzy razy klejenie az w koncu zadzialalo. Postanowienie, ze dalej nie jedziemy, poza okrazeniem miasta. Wjezdzamy na koparki na chwile aby zjesc (w koncu o tej godzinie mielismy juz byc w malowniczych terenach pod Krakowem) i odzywa sie telefon, trzeba ratowac pompka miedzy Wilkoszynem a Dobra, mamy niedaleko to jedziemy.

Dojezdzamy do konca asfaltu i chcemy czekac a tam co...nowy, asfaltowy dywan na drodze polnej! Wiec smigamy dalej. Spotykamy pechowca, dajemy pompke...cisnie az sie czerwony robi i nic...sciagamy opone i ups, wyrwalo wentyl.

Nie chce nam sie wracac wiec postanawiamy jechac terenem na szosowych gumach, w koncu daleko nie ma...i dalo sie przejechac...z trzech osob jeden sobie jajka obil (nie zal go bu juz syna zrobil hehehe) ....

Objechalismy w drodze na rynek ulice Szpitalna czyli chyba najstromszy asfalt w miescie. Chwila na rynkku i kierunek Czeski Sen na Czeskie piwo
;-)